The Washington Post
Mariusz Treliński, reżyser
odbyła się prapremiera Króla Rogera Karola Szymanowskiego. Już wtedy krytycy dostrzegali wyjątkowość nowego dzieła. Literatura operowa polska doczekała się dzieła, które na pewno będzie mówiło o Szymanowskim poza granicami Polski – pisał Henryk Opieński. Proroctwo to spełniło się w pełni. Dziś Król Roger należy do najczęściej wystawianych polskich oper i od dziesięcioleci obecny jest w repertuarach najważniejszych teatrów operowych świata.


Geneza Króla Rogera sięga podróży Karola Szymanowskiego na Sycylię w latach 1911–1914. Bezpośredni kontakt
z kulturą śródziemnomorską, fascynacja antykiem, sztuką bizantyjską i filozofią stały się jednym z najważniejszych źródeł inspiracji kompozytora. Decydujące znaczenie miała również relacja z kuzynem Jarosławem Iwaszkiewiczem, który stał się współautorem libretta. Opera nie jest rekonstrukcją wydarzeń historycznych. Szymanowski
i Iwaszkiewicz stworzyli własną poetycką wizję, czerpiąc zarówno z antycznych Bachantek Eurypidesa, jak i estetyki modernizmu oraz Młodej Polski.

Krytycy podziwiali oryginalność dzieła, jego wyrafinowaną instrumentację oraz literacki poziom libretta, jednocześnie zarzucając mu ograniczoną akcję sceniczną i „oratoryjny” charakter.
Niemniej jednak dzieło od początku miało powodzenie u publiczności, która przyjęła je entuzjastycznie.
Przygotowaniem prapremiery od strony muzycznej kierował ówczesny dyrektor Opery, Emil Młynarski. Reżyserii spektaklu podjął się Adolf Popławski, scenografię opracował Wincenty Drabik, a za przygotowanie chóru odpowiadał świeżo zatrudniony włoski dyrygent Dagobert Polzinetti. Układ taneczny stworzył Piotr Zajlich. W próbach aktywnie uczestniczył również Karol Szymanowski, udzielając śpiewakom wskazówek dotyczących interpretacji i wykonania partii. Wśród wykonawców głównych ról znaleźli się m.in. Eugeniusz Mossakowski jako Roger, Stanisława Korwin-Szymanowska, siostra kompozytora, w roli Roksany, Adam Dobosz jako Pasterz oraz Maurycy Janowski jako Edrisi.
Dziękujemy Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie za udostępnienie pamiątek pochodzących z Gabinetu Zbiorów Muzycznych.
Już w okresie międzywojennym opera doczekała się inscenizacji poza Polską, m.in. w Duisburgu i Pradze.
Po II wojnie światowej rozpoczął się jej międzynarodowy triumf.
Kolejne produkcje pojawiały się w Londynie, Paryżu, Palermo, Buenos Aires, Stuttgarcie, Sztokholmie czy Bregencji.
Dzięki temu Król Roger stał się jednym z najważniejszych ambasadorów polskiej kultury muzycznej na świecie.
Mariusz Kwiecień, baryton
W ciągu stu lat opera przyciągała najwybitniejszych
wykonawców i twórców teatru muzycznego.
Tytułową rolę kreowali m.in. Andrzej Hiolski, Jerzy Artysz, Wojciech Drabowicz, Adam Kruszewski, Thomas Hampson, Mariusz Kwiecień,
Andrzej Dobber, Łukasz Goliński, a ostatnio także Szymon Mechliński.
Po dzieło sięgali także wybitni dyrygenci, wśród nich Simon Rattle, Antonio Pappano, Charles Mackerras, Kazushi Ono, Jacek Kaspszyk
i Łukasz Borowicz, a własne interpretacje proponowali
reżyserzy tacy jak Krzysztof Zanussi, David Pountney,
Kasper Holten, Mariusz Treliński czy Krzysztof Warlikowski.
Siła Króla Rogera tkwi w jego wieloznaczności.
Opera może być odczytywana jako filozoficzna opowieść o konflikcie
między ładem a żywiołem, racjonalnością a instynktem,
ale także jako psychologiczne studium człowieka
konfrontującego się z własnymi pragnieniami i lękami.
To właśnie ta interpretacyjna otwartość sprawia,
że dzieło pozostaje żywe i inspirujące dla
kolejnych pokoleń artystów oraz publiczności.
W „Królu Rogerze” nie ma tak naprawdę łatwych partii.
Wymagania i wokalne, i aktorskie (…) są niezwykle wysokie.
Olga Pasiecznik, sopran
W setną rocznicę prapremiery Król Roger pozostaje najważniejszym dziełem operowym
Karola Szymanowskiego i jednym z kamieni milowych kultury muzycznej.
Jak pisał niemiecki muzykolog Hans Heinz Stuckenschmidt, jest to utwór należący „nie tylko do najoryginalniejszych wytworów nowoczesnej sztuki operowej, ale i największych dzieł, jakie kiedykolwiek powstały w Polsce”.